autoportrety artysty (photo by artist)
obrazy na wystawie w Empik Plaza -
Poznań - lipiec/sierpień 2005
ROZMOWA Z ARTYSTĄ
Rozmowę przeprowadziła: Katarzyna Kapturzak (pedagog- artysta)
KK: Powiedz mi jak zaczęła się Twoja historia z malowaniem?
ŁK: Po prostu... Maluję już sporo, ile nie pamiętam być może uzbiera się dziesięć lat,
może więcej. Dokładnie trudno powiedzieć, lepszym pytaniem byłoby jak długo dlatego
że nikt nie zna odpowiedzi. Poza tym nigdy się nie zastanawiałem nad tym, kiedy to się
dokładnie zaczęło.
KK: Co Cię motywuje do malowania i czy czerpiesz inspiracje od innych artystów?
ŁK: Motywacja jest zawsze bo musi być. Z czegoś trzeba żyć i coś trza w życiu robić. A
co do inspiracji to czerpię ją z obrazów surrealistów, których sobie cenię ale jest to zbyt
ogólne i uproszczone, ponieważ to są moje obrazy i pochodzą z mojego wnętrza a nie kogoś
innego.
KK: Rozumiem Cię doskonale. Powiedz mi skąd biorą się Tobie pomysły?
ŁK: Właściwie zewsząd. Inspiracji może być wiele, sny, fotografie, odczucia własne i
cudze, rzeczywistość, codzienność... dobrych tematów nigdy nie brakuje, malować można
wszystko. Nie zależy mi absolutnie na dorabianiu do tego wszystkiego jakiejś ideologii,
obrazy mają wywoływać odczucia i wprowadzać nastrój, każda interpretacja będzie dobra i
jest ich tyle ilu oglądających. Zasadniczo nie ma znaczenia dla mnie, co maluję i często sam
nie wiem o co w tym wszystkim chodzi, podstawą jest nastrój, niesamowitość i wywołanie
na odbiorcy określonych odczuć jakie będą to już zależy od niego samego. Często słyszę
o wpływach Beksińskiego na moją twórczość i w zasadzie bardzo lubię te wszystkie
niesamowite obrazy, jednakże wydaje mi się iż chciałbym osiągnąć nieco inne efekty. W
moim malarstwie większą rolę odgrywa światło, mniejszą szczegóły malowane zerówką i
struktury. Może brzmi to wszystko nieco pokrętnie, lecz samo wyjaśnienie istoty
malarstwa i tego co stanowi o indywidualności twórcy jest niezwykle trudne. Poza tym
cały czas gdzieś to wszystko ewoluuje i zmierza w coraz to nowych kierunkach. Jeżeli
ktoś porówna moje dawne obrazy zrozumie doskonale o co chodzi. Zresztą proces ten
dotyczy każdego twórcy i rodzaju twórczości.
KK: Oczywiście. A do kogo trafiają obrazy? Czy są to zwykli, codzienni ludzie
interesujący się sztuką surrealistyczną, czy kolekcjonerzy tego typu obrazów?
ŁK: Są to bardzo różne osoby, z reguły młode i w kwiecie wieku , które nie boją się
wieszać tego wszystkiego na ścianach, indywidualiści, którym nie wystarcza spoglądanie na
coś zwykłego i codziennego, wbrew zasadzie bo wszyscy mają . Ale reguły nie ma.
Czasami sprzedam jeden obraz, ale mam paru odbiorców, którzy posiadają już całkiem
spore kolekcje. Mówię tu o kilku obrazach, trzech, pięciu, siedmiu to dla zwyczajnych
ludzi naprawdę duże pieniądze, a jednak coś ich przyciąga...
KK: Jaką preferujesz technikę malowania?
ŁK: Tradycyjna, olejna- malarstwo na płycie, rzadziej na płótnie. Zdarza się, że łączę
technikę akrylową z olejną. To wszystko zależy od chęci uzyskania odpowiedniego efektu.
KK: Czyli efekt jak się domyślam jest osiągany?
ŁK: Poniekąd tak, ponieważ nie zawsze do końca zrealizuje to co mam wcześniej w głowie,
rozumiesz nie zawsze się da przelać to na płótno.
KK: Ok. A czy w tych czasach można żyć z malarstwa?
ŁK: Można. Jak się chce to można.
KK: Czy myślałeś o zorganizowaniu wystawy?
ŁK: Owszem. Propozycje są lecz często brakuje mi obrazów i czasu na realizację
zamierzonej wystawy.
KK: Wiesz, mam nadzieję, że będziemy mogli oglądać Twoją twórczość na szerszych
horyzontach?
ŁK: Zobaczymy co czas pokaże.
KK: A tymczasem czy można gdzieś obejrzeć Twoje projekty?
ŁK: Tak. Mam własną stronę internetową. Jeśli ktoś chce to zapraszam.
KK: Ja również zapraszam zainteresowanych do odwiedzenia strony modego artysty.
Naprawdę warto.
Dziękuje za rozmowę i poświęcony czas. Życzę owocnej pracy.
ŁK: Dzięki.
aktualności
2.03.2008
Galeria C - marynistykę można przeglądać
poniżej jedyny obraz ,arynistyczny, który jest
aktualnie na sprzedaż
14.02.2008
Galerie A i B w pełni funkcjonalne.
Galeria C w przygotowaniu.
10.02.2008
Strona w czystym formacie HTML nie będzie dalej rozwijana. Idąc z
duchem czasu, większość strony będzie we Flash`u
Na dniach linki do obrazów w galeriach zostaną podpięte.
9.02.2008
Zapraszam na stronę zaprzyjaźnionego zespołu HO - której jestem
twórcą ze strony technicznej i współautorem koncepcji wizualnej - trochę
świeżej muzyki - link obok.